To już pewne! Joe Biden to następny prezydent USA

10.11.2020, 13:45 0 komentarzy
To już pewne! Joe Biden to następny prezydent USA

Ludzie interesujący się światem polityki, bez wątpienia obserwowali ostatnie wybory na prezydenta w Stanach Zjednoczonych. Największymi rywalami byli Joe Biden i prezydent Donald Trump. Kandydat z ramienia Partii Demokratycznej posiadał dość mocne poparcie, ze względu na to właściwie bezustannie utrzymywał się na naczelnej pozycji w sondażach ogólnokrajowych w czasie wyborów wstępnych. O zostanie prezydentem walczył z Kamalą Harris u boku, w roli kandydatki na urząd wiceprezydenta. Warto wiedzieć, że nie tylko znaczna część osób z Partii Demokratycznej zaaprobowała kandydaturę Bidena, ale pojawiły się incydenty, że nawet i część Republikan. Były wiceprezydent mógł również polegać na poparciu ze strony osób medialnych, jak na przykład celebryci, aktorzy oraz piosenkarze. Jako ciekawostkę, warto dodać, że też i były premier Polski - Donald Tusk okazał swoje poparcie dla Bidena. Jest to oficjalny fakt, że to Joe Biden pokonał oponenta zdecydowanie większym poparciem i to właśnie on będzie 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych.


Zaczęły pojawiać się pierwsze zarzuty ze strony Trumpa


Prowadzenie w rankingach przez Bidena jest niepodważalne, jednak ponad siedemdziesiąt siedem milionów Amerykanów zdecydowało się dać na niego głosy. To oznacza, iż zagłosowało na niego o ponad pięć mln więcej ludzi, niż zagłosowało na Donalda Trumpa, w takim razie procentowa różnica w przeliczeniu na głosy to jedynie 3,4%. Z tytułu tego, prezydent kończący swoją kadencję zapowiedział, że zamierza wnieść zarzut o zmianę wyniku, który - w jego opinii - okazał się być kłamliwy, a głosy korespondencyjne, zostały liczone już po skończeniu procesu oddawania głosów. Jak sądzą rzecznicy Trumpa, to właśnie w Pensylwanii i Michigan doszło do podobnych czynności, zatem żądają umorzenia głosów korespondencyjnych, które napłynęły do komitetu wyborczego po 3 dniach po zakończeniu gromadzenia korespondencji przez lokale, nawet jeśli na pieczątce była właściwa data, która mówiłaby, że głos jest nadal istotny. Ponoć także miały być liczone spóźnione głosy, aczkolwiek urzędnicy stanowi sprzeciwiają się podobnym uwagom. Aby sprzeciwić się rezultatowi wyborów, zespół Donalda Trumpa powinien dowieść, że takie nieprawidłowości pojawiały się w innych komitetach wyborczych. Obecnie jednak, przewaga Joe Bidena jest solidna, więc to on został 46. prezydentem Stanów.

Tagi:

Zostaw komentarz